• Wpisów:31
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:32
  • Licznik odwiedzin:1 590 / 1960 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak łatwo można stracić przyjaciela...
Parę niepotrzebnych słów
Parę niepotrzebnych chwil
Parę niepotrzebnych osób
I wszystko nagle się zmienia, w sekundzie
 

 
Unoszę się wśród chmur... baloniki wypełnione szczęściem powoli pękają, zaraz spadnę w dół i znów będę dryfować po morzu pełnym łez...
 

 
- Hahahahahahahaha
- Co Cię tak bawi?
- To takie śmieszne... hahahaha
- Czyli co?
- Jesteś dla mnie wszystkim, a ja dla Ciebie nikim, zabawne.
 

 
Myśli zamknięte, oczy otwarte= niewolnicy własnego umysłu.
 

 
Ludzie odchodzą... zmieniają się... to normalne. Szkoda tylko, że Ty, mój najlepszy przyjacielu. też się zmieniasz... a raczej umierasz z miłości.
 

 
Zastanawia mnie fakt, co ludzie skaczący z budynków, mostów, czy wieżowców czuja gdy spadają? Czy czuję ulgę? Lęk? Przerażenie? Czy też wolność. Co widzą, tuż przed samym zetknięciem z ziemią? Czy faktycznie, tak jak w krążącej plotce, widzi się całe swoje życie, te ważniejsze momenty, czy po prostu nicość? Jakie jest to uczucie kiedy spadasz i wiesz, ze to koniec Twojej męki, cierpienia. Czy ludzie, którzy skaczą, na prawdę chcą się zabić?
  • awatar Życie jest grą: pewnie czują wolność i niezależność... Ale nikt się tego nie dowie dopóki nie spróbuje...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszyscy jesteśmy równie zepsuci w środku, każdemu brakuje jakiegoś kawałka serca.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam już dosyć. Patrzenia na to jak kochasz inną, która ma na Ciebie wyjebane, a ja nic nie mogę zrobić. Bo Ty Ją kurwa kochasz. A wiesz, jest taka, dla której jesteś cały światem, ale chuj z tym
 

 
"Mała, Ty jesteś jak Chrystus, umierasz z miłości."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dlaczego najpiękniejsze uczucie na świecie nas zabija? Najpierw wyżera od środka, aż w końcu widać efekty na zewnątrz, a na koniec... znikamy. Dlaczego?
 

 
- Kocham Cię.
- Serio? Na prawdę mnie kochasz? Jestem dla Ciebie wszystkim? Tęsknisz za mną co noc? Uwielbiasz mnie? Nie dałbyś radę, żyć beze mnie?
- ...
- Następnym razem zastanów się nad tym jakie słowa wymawiasz i jaką mają one wartość. Dla Ciebie to tylko słowa... nic nie znaczące wyrazy... A dla kogoś innego mogą być spełnieniem najskrytszych marzeń. Uważaj na to co mówisz.
 

 
Jeszcze takiego doła to ostatnio nie miałam. Hahah po chuj tu to piszę? Taaak, już to pomału traktuję jak pamiętnik.
 

 
Nie rozumiem... nie rozumiem siebie, wszystkiego kurwa. Nie wiem co się dzieje wokół mnie, plączę się, nie wiem co robić, czy dobrze robię. Mam totalny mętlik. Nie wiem kto jest moim przyjacielem, kto zwykłą szmatą co obrabia mi dupę co krok. Wszystko za szybko się zmienia. Ludzie za szybko odchodzą, czas za szybko mija. Najchętniej uciekłabym sobie od tego wszystkiego i miała totalnie wyjebane. O co kurwa mać chodzi? <ale sobie poprzeklinałam eh ja buntownik kurwa> Po za tym dlaczego ja ciągle muszę być uśmiechnięta przy ludziach i miła? Ludzie to najgorsze zło jakie znam... oczywiście mówię też o sobie. Jestem jebaną szmatą co chce pomagać, być przy ludziach, a Oni nią pomiatją. No zmienię się i tyle. Chuj z Nimi, dziękuję
 

 
"Gdy my istniejemy śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma"~Epikur Kocham ten cytat, jest po prostu MEGA.
 

 
Miłość jest życiem, a życie dąży do śmierci. Koniec
  • awatar Życie jest grą: W sumie to nie wiem co napisać. Oprócz tego, że to jest świetny wpis. Z Twoimi słowami nie da się nie zgodzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Żyjesz chwilą? Tak? Lubisz to? No wiadomo, że tak.Po co zastanawiać się na niektórymi sprawami. W końcu życie ma się tylko jedno. Trzeba korzystać. Jednak ostatnio pomyślałam co będzie... jak umrę. Przecież i tak będą pamietać rodzina i bliscy. Inni nawet nie wiedzą o Twoim istetniu. Umrzesz. Niektórych to może zaboli, w końcu ból minie. I dobrze. Teraz popatrz z Twojej perspektywy. Masz 85 lat. To uczucie, że to już koniec. Tyle przeżyłeś/aś, a minęło jak parę chwil. Nic takiego. Za niedług znikniesz, już koniec. W końcu to tylko jedna osoba na miliardy, więcej, innych. Co teraz? Chcesz wykorzystać życie do końca, prawda? Jak najlepiej... ale to będzie trudne. Pewnie, każdy podejmuje się tego wyzwania. Zobaczymy, zobaczymy...
 

 
Wrażliwi ludzie są fajni... wręcz zajebiści, kurwa.
 

 
"Kocham Cię. Jesteś dla mnie wszystkim. Kocham Twój uśmiech, oczy, usta, całą Ciebie. Co bym zrobił gdybyś znikła? Zabiłbym się, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Kiedy Cię ujrzę, do razu się uśmiecham. Chcę Cię przytulić, pocałować, trzymać za rękę, być przy Tobie ZAWSZE. Jesteś najlepszy na całym świecie, idealny. W końcu znalazłem ideał." Piękne?... tak. Od serca?... tak. Lubisz słuchać coś takiego?... tak. Usłyszałaś od kogoś kiedyś?...NIE.
 

 
Powiedzcie o co mi chodzi? Mam najlepszych przyjaciół na świecie, a jednak ciąglę czuję się taka... samotna. Co z tego, jak mam zapewnione to, ze mogę się zwrócić w każdej najgorszej chwili i pogadać, przytulić, jeśli... heh... Może jest coś ze mną nie tak? Albo... po prostu potrzebuję miłości? Nie wiem. Nie wiem nawet po co to tu piszę. Nic nie wiem. Wszystko mam gdzieś. No super ze mnie buntowniczka, nie? )) <sarkazm>
 

 
Jesteś jak piórko... lekkie i delikatne. Każdy nawet podmuch wiatru potrafi Cię ruszyć. Latasz. Wszędzie gdzie chcesz. Sięgasz ponad niebo. Gdy poczujesz muzykę tańczysz obracając się wokół siebie i innych. Na początku przyczepiona do źródła Twojego życia, a później odlatujesz daleko od... matki. Tam powstałeś, tam wrócisz. W końcu upadniesz na Ziemię. Będziesz leżeć, ludzie będą po Tobie deptać. Zbrzydniesz. Będziesz widzieć w okół Siebie inne piórka, które latają tak lekko jak Ty, kiedyś. Lecz Ty się już nie uniesiesz... Co zrobisz na koniec? Jakby to napisać.... NIC. NIC nie bd dała rady zrobisz. NICOŚĆ będzie Cie prześladować. Ale koniec jest fajny. W końcu, po męczarni, znikniesz w błogości. A NIC będzie Ci sprzyjać.
 

 
A więc, wstajesz codziennie rano... tak, to tyle. Często gdy człowiek wstanie JUŻ jest nie szczęśliwy. Jakieś problemy w pracy, w szkole, w rodzinie, z przyjaciółmi czy inne. Przyznaj się, że też tak robisz. Nie zauważasz pięknej pogody, tego, że u Ciebie w rodzinie wszyscy są zdrowi, a nawet najważniejszej rzeczy- że żyjesz. Dlatego nie marnuj tego. Wiecie co jest najgorsze? Że człowiek zauważa to dopiero gdy dzieje mu się jedno z tych nieszczęść. A wiecie co jest jeszcze gorsze? Co z tego, że to tu piszę, skoro sama się inaczej nie zachowuje i założę się, że innym też trudno będzie zmienić swoje podejście do życia gdy to przeczytają.
 

 
Zastanawialiście się nad tym kto będzie za Tobą tęsknił gdy umrzesz? Czy może "przyjaciele" nagle odwrócą się, a "wrogowie" wrócą cię opłakiwać... Czasami trudno mi uwierzyć jak ludzie potrafią oszukiwać, albo czemu jak za kimś tęsknią to nie powracają i "zachowują swoją dumę". Tylko... po co...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasami warto wszystko mieć w dupie niż grążyć temat dalej i się stresować czy denerwować.
Life is brutal.
 

 
Przez pewnie okres czasu często słyszę, że mam "silną psychikę" i mi lepiej w niektórych sytuacjach. Zazwyczaj wymieniane są cechy: wiara, optymizm. Podobno jedne z najważniejszych cech, aby człowiek był szczęśliwy. Możliwe, chociaż nie do końca tak sądzę.
Czasem nawet taka osoba nie wytrzymuje i wtedy zaczyna się... duszenie w sobie emocji, których nie da się uwolnić bo WIERZY, że wszystko się ułoży, długie i nie zawsze realistyczne myślenie, bo chce być POZYTYWNY...
 

 
Co myślicie o przyjaźni? Ostatnio trudno mi się w tych sprawach odnaleźć... Nie wiem, dlaczego te osoby, o których kiedyś myślałam, że mogę im zaufać odchodzą. Ciągle widzę bezsensowne kłótnie, gdy próbuję się pogodzić... jest za późno. Przez to wszystko zastanawiam się czy coś jest ze mną nie tak? Jakoś nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że to nie była prawdziwa przyjaźń. A wy? Też tak czasem macie, że chcecie uciec? Wierzę w przyjaźń. Naprawdę. Wierzę w to, ze są ludzie w okół mnie i mogę powiedzieć im wszystko. Niestety poznaję coraz więcej osób, które tylko udają, tzw. "sztuczne". Kłamią, nastawiają przeciwko Tb i robią różne rzeczy, po których trudno się zebrać. Ale czemu to robią? Nie wiem, chyba tylko dla własnej świadomości wygranej. Szkoda tylko, że w przyjaźni nie chodzi o żadne wojny i przekręty. Tylko o szczerość, zaufanie i miło spędzone razem chwile.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przepraszam, że dawno nie pisałam. Ostatnio dużo się pozmieniało w moim życiu, ale znów mam zamiar o nim pisać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

kiri21
 
vie
 
Hejo Karolciu♥ Zostałaś przeze mnie nominowana do Libster Blog Awards!!! szczegóły u mnie ;*
 

 
"Najgorsze jest to, że nie panujesz nad tym jak się od kogoś uzależniasz"...
 

 
Miłość- uczucie, które nawet naukowcy nie zrozumieją. Człowiek zmienia się no do poznania, robi rzeczy, które nigdy wcześniej nie robił... i cały czas myśli, rozmyśla, wybiera jak dać znać ukochanej osobie o swoich uczuciach... patrzy się w lustro, pyta siebie wmawia różne rzeczy i ma nadzieje że jego sny staną się rzeczywistością... pełen luz, zero tajemnic, wszystko w porządku. Jednak tak nie jest... trzeba robić rzeczy których się nie chce, zastanawiamy się nad dobrem da dwóch stron ale czasem to człowieka przerasta... i zaczyna się... uzależnienia żeby zapomnieć chociaż na chwilę; narkotyki, piwo, papierosy, cięcie się i samobójcze myśli, żeby odlecieć, zostawić złe myśli w spokoju i nie dokończone sprawy.W końcu uświadamia sobie ze warto walczyć.... czasem wszystko wraca do normy- wtedy zaczyna się miłość od nowa, ale czasem jest już za późno.....
Jednak tak bardzo chcę powiedzieć mu "Kocham Cię", ale nie mam odwagi...
 

 
Ostatnio często zastanawiam się nad sensem życia... Człowiek rodzi się, szczęśliwy, nie wie co go czeka. Rośnie, zaczyna dostrzegać pewne rzeczy ale nadal nie jest do końca świadomy tego co dzieje się w okół niego. Gdy już wszystko zauważa, zdaje sobie sprawę z tego jakie to życie jest okrutne. Na około mnóstwo fałszywych przyjaciół, sztuczna muzyka produkowana przez komercyjne gwiazdki, wojny i wiele innych problemów. Gdy próbuje być sobą, zostaje wyśmiany dlatego często musi być taki jak inni... Tu następuje pytanie: Jak się odnaleźć w tym świecie? Odpowiedź..? No właśnie, odpowiedź...
  • awatar Vie: Dzięki, zajrzę :*
  • awatar Życie jest grą: Powodzenia w prowadzeniu bloga :* Jak na razie zajebiście ci idzie :* zostaw po sb jakiś ślad na moim blogu, i dodaj do obserwowanych :*
  • awatar You Make Me Crazy: zapraszam na blog o damonie i klausie ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›